Biznes

Date marzec 29, 2008

Nigdy, ale to przenigdy w życiu bym się tego nie domyślał, że mój spokojny ojciec otworzy się na taką innowację, jaką jest komputer. Zupełnie całkiem niedawno poinformował moją matkę, że ma zamiar rozpocząć. Mamę, identycznie zresztą, jak i mnie kompletnie zatkało na całej linii. Nie rozumieliśmy, o co mu w ogóle chodzi, ja jako że nie mieszkam w domu z rodzicami od dość dawna, nie myślałem nawet, że on z internetu korzysta.
Tato więc dość szybko rozpoczął nam mówić, o co mu zatem chodzi. Mianowicie ma on zamiar stworzyć z kolegą kilkadziesiąt witryn internetowych o różnej tematyce, rozreklamować je i zarabiać na reklamach. Tutaj całkiem zbladłem. Nie miałem w ogóle pojęcia, że mój tato może wiedzieć lepiej ode mnie, jak niezrozumiałe, że on tak szybko pojął, o co w tym wszystkim biega. Nie powiem, uważam, że jest on po prostu odważnym i mądrym
człowiekiem, który nie tkwi wciąż w jednym miejscu, tylko idzie do celu. Jestem bardzo dumny z ojca, ale też wiem, jak odległa droga przed nim jeszcze.
Bo w dzisiejszych czasach taka jest też prawda, że to młodzi wiedzą dobrze, że zarobić w Internecie najprościej jest ludziom bez sumienia. Nasz Tato jest łagodnym i dobrym człowiekiem, który niestety jeszcze wiele razy zdziwi się, gdy ktoś będzie chciał go wykorzystać.