Kurs prawo jazdy
styczeń 1, 2008
Dwa dni temu jechałem z kolegą samochodem w Warszawie – wracaliśmy z pracy, byliśmy wtedy świadkami pewnego wydarzenia, o którym chciałem napisać.
Jadąc, na swojej trasie mieliśmy kilka dość dużych skrzyżowań. Na jednym z nich sytuacja wyglądała w sposób następujący – pas do skręcania w lewo, dwa pasy do jazdy na wprost i jeden pas do skręcania w prawo. My jechaliśmy prawym z dwóch pasów na wprost. Lewy pas do jazdy na wprost był dość pusty.
Dojeżdżając do skrzyżowania widzieliśmy jak jeden z samochodów czekając w małym tłoku, do skrętu w lewo, nagle chciał „objechać” inne z prawej strony, po pasie do jazdy na wprost. Wcześniej na tym pasie nikogo nie było, jednak okazało się że w tej chwili jechał już tamtędy inny samochód. Niestety nie zdążył wyhamować, słychać było tylko pisk hamulców i dźwięk klaksonu. Doszło do kolizji.
Zatrzymaliśmy się, na szczęście oprócz strat materialnych nikomu nic się nie stało. Policja nadjechała dość szybko i już na początku okazało się, że kierujący, który spowodował kolizję nie posiada przy sobie prawo jazdy. Nie wiemy czy w ogóle nie ma czy tylko zapomniał, gdyż wcześniej pojechaliśmy dalej.
Jedno jest pewnie, za brak prawo jazdy oraz wymuszenie pierwszeństwa przejazdu zostanie ukarany punktami karnymi oraz mandatem, zgodnie z obowiązującym taryfikatorem. Niech ta sytuacja będzie dla nas przestrogą, abyśmy uważali na drodze, a nauka jazdy niech będzie ważnym elementem naszego życia i jeśli już zdecydujemy się na bycie kierowcą, przyłóżmy się do nauk, aby poznać bardzo dokładnie wszystkie przepisy ruchu drogowego.
Kategorie: